Tani kredyt gotówkowy to nie ten, który kusi w reklamach niskim oprocentowaniem nominalnym. Do takich wniosków można dojść przeglądając najnowszy ranking kredytów gotówkowych w Dzienniku Gazecie Prawnej. Z zestawienia przygotowanego we współpracy z TotalMoney, wynika, że najlepsze kredyty gotówkowe oferują aktualnie Nordea Bank, Bank Pocztowy i BZ WBK.
Kredyt gotówkowy Nordea Bank
Sugerując się oprocentowaniem nominalnym kredytu gotówkowego w Nordea Bank, który wynosi aż 16%, można by przypuszczać, że nie jest to oferta konkurencyjna na rynku. Jednakże bank oprócz prowizji w wysokości 1% nie obciąża kredytobiorcy żadnymi dodatkowymi kosztami. Kredyt gotówkowy Nordea nie wymaga też ubezpieczenia, które z zasady znacząco podnosi koszty kredytowe. W Nordea Bank całkowity koszt kredytu w wysokości 10 tysięcy złotych dla klientów zewnętrznych o pozytywnej historii kredytowej i dochodach miesięcznych w wysokości 2,5 tys. złotych netto, wyniesie niecałe 988 złotych. Dla niewtajemniczonych wyjaśniamy, że klient zewnętrzny to taki, który nie posiada konta osobistego w danym banku i nie korzysta z innych jego produktów.
Kredyt gotówkowy w banku Pocztowym
Niewiele gorszy od kredytu gotówkowego w Nordea okazał się kredyt gotówkowy w banku Pocztowym. Jego oprocentowanie nominalne jest na pierwszy rzut oka sporo niższe, ponieważ wynosi 11,99%, ale za to Bank Pocztowy pobiera od kredytobiorców prowizje w wysokości 3%. W ostatecznym rozliczeniu koszt całkowity kredytu w Pocztowym wynosi równo 991 złotych, czyli nieco więcej niż w Nordea Bank. Tani kredyt gotówkowy w Pocztowym również nie przewiduje obowiązkowego ubezpieczenia i jest dostępny dla klienta zewnętrznego.
Kredyt gotówkowy BZ WBK z oprocentowaniem nominalnym zaledwie 7,99% dla klientów zewnętrznych znalazł się dopiero na trzecim miejscu. Przyczynia się do tego z pewnością prowizja w wysokości 5%. Całkowity koszt kredytu reklamowanego obecnie przez Antonio Banderasa wyniósł ponad 993 zł dla parametrów przyjętych w rankingu. Ubezpieczenie kredytu w BZ WBK jest opcjonalne.
Fot. Dmitri Mlkitenko, photoxpress.com